Poniedziałek, październik 12th, 2009 | Autor: Malinek

Właściwie obiekty handlowe skierowane do bardzo wąskiej grupy odbiorców, sytuowane są obok obiektów związanych z profilem sklepu. Sklep jeździecki nie jest wyjątkiem. Na dużo większe obroty może liczyć taki, który ma swoją placówkę w pobliżu torów wyścigów konnych , ośrodków szkolenia, stadnin, itp. Co mają robić – i robią - osoby chcące istnieć w tej branży? Prowadzić sklep internetowy. Można oczywiście łączyć obie formy tradycyjny z półkami uginającymi się od osprzętu jeździeckiego – siodeł, czapraków, derek, ogłowi i setek innych sprzętów oraz oferować to samo poprzez sieć. Niektóre towary powinny być przymierzane, np. spodnie jeździeckie, czyli popularne bryczesy. Najnowocześniejsze siodła też mają funkcję dopasowania do konkretnej sylwetki jeźdźca, więc trudno wydawać pokaźną kwotę pieniędzy na rzecz wymagającą indywidualnego doboru. Tak, jak już napisałem, bryczesy raczej odpadają w zakupach internetowych, ale już hacele, środki do pielęgnacji wierzchowców i dziesiątki innych produktów można korzystnie kupować w hurtowniach i sklepach klikając sonie w domu. Korzystne to jest również z tego powodu, że ten sam towar możne mieć różne ceny i można wybrać najkorzystniejszą ofertę. Szczególnie w ponurych miesiącach jesiennych hurtownie organizują atrakcyjne rabaty, bo klienci nie bardzo są chętni do odwiedzania tradycyjnych, fizycznych sklepów dla amatorów hippiki

Możesz śledzić komentarze do tego wpisu RSS 2.0 feed. Możesz dodać komentarz, lub śledzić z własnej strony.
Skomentuj