Poniedziałek, luty 23rd, 2009 | Autor: Malinek

Ile ludzi, tyle domów, to nie znaczy, że stoi tyle budynków, ile jest osób na kuli ziemskiej, chodzi raczej o to, że każdy człowiek ma swój dom, do którego wraca i za którym tęskni. Na całej kuli ziemskiej jednak pojęcie domu jest różne. Dla europejczyka dom, to betonowe ściany, skomplikowane projekty domów, wielkie kondygnacje, żelbeton, i stalowe konstrukcje. Mrówkowce, wieżowce, domy jednorodzinne lub wielorodzinne. Dla Australijczyka dom, to ogromna powierzchnia, przeszklone tarasy, przestrzeń niczym nie ograniczona. Dla Afrykanina dom to zlepiona z gliny chatka, pokryta liśćmi bambusa, w której na środku rozpala się ognisko, by domownikom było ciepło w nocy i by było na czym przygotować posiłek. Dla mieszkańca Antarktydy, dom to zbudowane z wielkich lodowych klocków igloo, w którym środek wykłada się wielkimi skórami niedźwiedzia, by ochronić się przed zimnem i wiatrem. Dla Nomada dom, to przede wszystkim niewielkich rozmiarów szałas, który w każdej chwili można zwinąć i założyć na plecy, by udać się w poszukiwaniu następnej oazy. Domy są po to, by człowiek mógł czuć się u siebie.

Możesz śledzić komentarze do tego wpisu RSS 2.0 feed. Możesz dodać komentarz, lub śledzić z własnej strony.
Skomentuj